„Zosia poznaje świat. Porządek i zasypianie-testowanie” Magdaleny Gwiazdowskiej to książeczka dla dzieci – tych małych, którym podpowie, jak poradzić sobie z codziennymi wyzwaniami i tych starszych, którym ułatwi naukę czytania. Tytułowa...
Wiersze, które trafiają do ucha malucha.
Opowiastki, w których warto się zaczytać.
Forma, która nigdy się nie znudzi.
Czyli POECI W PREZENCIE DLA DZIECI!
Obraz kreślony słowem i pędzlem ku uciesze najmłodszych.
Obszerne tomiki wierszy najpopularniejszych polskich poetów dla dzieci: Juliana Tuwima i Jana Brzechwy. Najbardziej znane, świetnie rymowane utwory – m.in. Kłamczucha, Zosia-Samosia, Lokomotywa, Kaczka-Dziwaczka, Leń, Pytalski, Samochwała i wiele,...
Zbiór wierszy stanowiących kanon literatury dziecięcej. Mądre, dowcipne, przemawiające do wyobraźni małego czytelnika wierszyki są opatrzone ilustracjami Anny Gosławskiej-Lipińskiej (Ha-Ga). Wydanie oparte na edycji z 1951 roku.
Przepięknie ilustrowane książki z bajkami i wierszykami dla najmłodszych. Wspólne czytanie na głos buduje szczególną więź emocjonalną między rodzicami a dziećmi, oraz rozbudza w najmłodszych ciekawość świata.
W serii „Wierszyki dla Maluchów” teraz również utwory Juliana Tuwima! Ukażą się między innymi: „Kotek”, „Zosia Samosia”, „Ptasie plotki”, „Dyzio marzyciel”, „Idzie Grześ”, „Abecadło”, „Warzywa”, „Okulary”,...
Seria pięknie zilustrowanych książek, bez których nie sposób sobie wyobrazić kanonu literatury dziecięcej i młodzieżowej. Uniwersalne opowieści – pełne wydarzeń, które poruszą każde serce, i zapierających dech w piersiach przygód –...
Ponuraki, drżyjcie! Zosia nie pozwoli Wam się nudzić! „Cześć! Mam na imię Zosia. Okropnie, prawda? Jeśli chodzi o nazwisko, to też mogłoby być lepiej. Wierzbowska brzmi nieźle, ale jest na W. Każdy uczeń na świecie wam to powie, że...
Witajcie! To znowu ja, Zosia z ulicy Kociej. Siedzę sobie jak zwykle na moim ulubionym drzewie, w naszym ogrodzie, w którym powoli czuć już nadchodzącą jesień. Nawet nieźle to wygląda – te żółknące liście i trawy… No i kilka rumianych...
Cześć! To ja, Zosia z ulicy Kociej. Mam nadzieję, że trochę się za mną stęskniliście… Ja jestem nieco stęskniona – za wami oczywiście i jeszcze za pisaniem, i siedzeniem na jabłoni… Tak to bywa, gdy człowiek zbyt długo choruje i każą...